Aktualności
| Ogłoszenia |
| Z życia klubu |
| Kalendarz 2011 |
| BLOG SMP/KZS |
NASZA STREFA
| GALERIA |
| DLA PILOTA |
| LOGOWANIE |
Sekcja szybowcowa
|
Dlaczego warto latać na szybowcach? "(...) Tysiąc czterysta. Chmura już nie nosi. Zwarte kształty cumulusa miękną. Obłok zamiera. Ostre białe krawędzie tracą blask. Szarzeją, sygnalizując, że ukryta w nich siła wymyka się, rozpada, rozprasza w oceanie powietrza. Trzeba odejść. Ewa kładzie ster na burtę, ciśnie pedał. Cofa drążek do neutrum. Wyrównuje. Poprawia kierunek. Lisie Kąty - na wprost. Dalekie, skryte w spowijających horyzont mgłach. Ważyć się na dolot? Szaleństwo! Ale jak bardzo to szaleństwo kusi! Gdyby udało się za jednym zamachem odwalić te trzydzieści kilometrów... Byłaby to korzyść bez wątpienia ogromna. Tylko czy w ogóle można o tym marzyć? Z wysokości tysiąca czterystu metrów... Obliczenia mówią, że nikła szansa dojścia do Lisich Kątów istnieje. Bardzo nikła. Na rezerwę nie pozostaje nic. Ale cóż myślec o rezerwie! Na samo dojście do mety wysokości jest odrobinę za mało. Gdyby w drodze przyszły jakieś większe duszenia - klapa! Po drodze trafią się jednak z pewnością i kominy. Na trasie było ich sporo. Te powstrzymają częściowo opadanie, a w ostateczności można będzie zakrążyć. Ale dopiero wówczas, gdy dolot stanie się już całkiem nierealny... (...)" Andrzej Korczak-Dąbkowski "Bractwo potrójnej mewy" (fragment) |
||||||||||
|
||||||||||
|
|
||||||||||



"(...) Tysiąc czterysta. Chmura już nie nosi. Zwarte kształty cumulusa miękną. Obłok zamiera. Ostre białe krawędzie tracą blask. Szarzeją, sygnalizując, że ukryta w nich siła wymyka się, rozpada, rozprasza w oceanie powietrza. 


