W tym miejscu znajdziecie sylwetki naszych nowych (lub "doszkolonych") koleżanek oraz kolegów wraz z Ich wspomnieniami z pierwszych samodzielnych lotów. Serdecznie zapraszamy do dzielenia się swoimi wrażeniami z tych pierwszych, w pełni samodzielnych, chwil w powietrzu.
|
|

Pierwszy samodzielny lot szybowcem - 4 sierpnia 2010 Pierwszy samodzielny hmm… Tak naprawdę pamiętam niewiele z tego wydarzenia. To co pamiętam, to to, że było we mnie tyle emocji jak nigdy pewnie. Było masełko i piękna pogoda, widoki w lisich też są wspaniałe, ale w tym locie nie miało to dla mnie większego znaczenia, byłem zbyt skoncentrowany, żeby się gdzieś tam rozglądać, czy podziwiać, jaką mamy dziś piękną pogodę. Pamiętam tylko przerażenie, gdy ciąg ustał i myśl żeby zrobić to jak najlepiej tylko potrafię. |
|
Więcej…
|
|
|

Pierwszy samodzielny lot szybowcem - 4 sierpnia 2010 Czwarta trzydzieści - Pobudka! Najchętniej wyrzuciłabym budzik przez okno, odwróciła się na drugi bok i spala dalej. Na szczęście tego nie zrobiłam, bo przespałabym bardzo ważny i jeden z najwspanialszych dni w moim życiu. Wygramoliłam się wiec z łóżka, obudziłam koleżanki z pokoju (Ole, Kaśkę, Darię -pozdrawiam) i razem udałyśmy się pod hangary. Po rannych lotach i przerwie obiadowej znów wszyscy udaliśmy się na start. |
|
Więcej…
|
|

Pierwszy samodzielny lot szybowcem - 16 października 2010 No i stało się! Po tylu lotach, na początku na kursie podstawowym a później „dobijających” z różnymi instruktorami, „Hugo” zapytał: „Jesteś gotowa?” Cóż za pytanie?? Oczywiście, że jestem gotowa! A jednak wszystkie te uczucia po komunikacie „Lina naprężona, szybowiec ruszył” były totalnym zaskoczeniem. Strach, stres, podekscytowanie i Szczęście - to przecież Pierwszy Samodzielny. No i pytanie czy aby na pewno jestem gotowa? |
|
Więcej…
|
|
Mateusz Kłodecki vel Mariano Italiano |
|
|
|
|

Pierwszy samodzielny lot szybowcem - 3 wrzesień 2010 Pierwszy start za samolotem wywarł na mnie wielkie wrażenie - po krótkim zapoznaniu się z wyposażeniem szybowca, zapięciu pasów,zamknięciu limuzynki i sprawdzeniu sprawności sterów, hamulców i ustawienia trymera, wykonałem gest lewą ręką - ktoś podniósł skrzydło. Szanowny Pan Instruktor Siara kazał powiedzieć przez radio: "Naprężaj!", "Naprężona, start!" i ruszyliśmy. |
|
Więcej…
|
|

Pierwszy samodzielny lot szybowcem - 8 sierpień 2010 Piękna pogoda, Wiatr spokojny, zero turbulencji, po prostu "masełko". Po lotach sprawdzających z instruktorem "Hugo" nadszedł czas na lot samodzielny. Pomyślałem sobie "Spoko, dam radę". Wsiadam do szybowca, zapinam pasy, zamykam kabinę, Jak-12 kołuje pod szybowiec, kolega podpina linę holowniczą i wkrótce słyszę przez radio "Foxtrot Alfa, lina naprężona, startuj 400". Myślę sobie "O RANY, JA SIEDZĘ TU SAM". Szybowiec ruszył i... cały strach zniknął. Zacząłem automatycznie wykonywać wszystko to, czego nauczył mnie wcześniej instruktor Paweł Wiśniewski. Później drugi lot samodzielny, trzeci, czwarty i dziesiąty. Frajda niesamowita. |
|
|
|
|
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna > Ostatnie >>
|